Podobno człowiek orkiestra.
Kibice poprzedniego klubu Adriana już ponoć popłakują bo to okropny talent był.
Mówią też, że ogólnie dobry chłopak był i mało pił!
Kiedyś wygrał w ping-ponga zawody.
Długo by opowiadać ale Adrian już skupiony wyłącznie na nowym zespole, intensywnie ćwiczy i obiecuje poprowadzić drużynę do samych zwycięstw w playoffach.
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.