Wojciechowski jest w gorącej wodzie kąpany. Przy tworzeniu zespołu od zera trzeba mieć cierpliwość, a nie liczyć, że od razu sięgnie po mistrza. Owszem niby fajnie, że nie szczędzi kasy na transfery ale dużo większy problem z tym jakie te transfery przeprowadza. Sobiech i Sadlok spoko, młodzi zdolni więc ok, ale Smolarek to było wielkie ryzyko. Zawodnik, który przez rok nie miał żadnego klubu sprowadzany nawet do naszej ligi jest wielką niewiadomą. Dodatkowo już dość stary, jak na tą kasę którą dostaje. Jednocześnie Polonia oddała jednego z najlepszych pomocników naszej ligi jakim był Radosław Majewski. Więc coś tu jest nie tak. Nie wspominam już sytuacji na ławce trenerskiej w Polonii bo to jest temat na kabaret.
Poza tym Wojciechowski powinien sobie zdawać sprawę, że Polonia to póki co klub bez renomy na skalę europejską - ba nawet w Polsce nic specjalnego nie pokazują. Co za tym idzie nie może liczyć, że od razu każdy do niego będzie chciał przychodzić nawet za większą kasę. Nawet taki przykład jak Man City to pokazuje, nie każdy zawodnik skusi się jedynie na kasę. Osobiście Polonii nie wróżę nic dobrego do czasu aż ambicje krótkoterminowe Wojciechowskiego osłabną. W dłuższej perspektywie kto wie może coś z tego wyjdzie. Na pewno jest to jakiś krok na przód w polskiej polityce transferowej.