BuzzerBeater Forums

BB Poland > czik cziak on de najt, akt ósmy

czik cziak on de najt, akt ósmy (thread closed)

Set priority
Show messages by
This Post:
00
229043.356 in reply to 229043.354
Date: 1/29/2013 5:05:15 AM
Overall Posts Rated:
7070
O P.P. napisałem tylko dlatego, że na NBA Talk trąbili o tym kilka razy. Poza tym Kobiasz to mimo wszystko inna liga. Kobiasz zawsze był wymieniany jako jedna z 3. największych gwiazdy ligi. O P.P. tego powiedzieć nie można. Poza tym Allen też by się wydawało nie do ruszenia, a tymczasem co chwila próbowali go za kogoś wymienić. :) W sezonie 10/11 (chyyyyyyba w tym) podobno nawet proponowali oddanie Rondo i Allena za Amar'e Stoudemire'a i Leandro Barbossę.

From: człoWeniu

To: Pewu
This Post:
00
229043.357 in reply to 229043.354
Date: 1/29/2013 5:39:52 AM
Overall Posts Rated:
270270
Nie pamiętam, aby komuś kontuzja z kolanem uszła płazem: Roy, Redd, Livingston.


Jason Kidd, John Stockton, Zach Randolph. Nawet Amar'e Stoudemire po pierwszych kontuzjach na pewien czas odzyskał starą formę, ale on jest po prostu kontuzjogenny, dostał kolejnych kontuzji kolan no i w tym momencie to już nie to samo co kiedyś. Chociaż nadal gra na wysokim poziomie.

W NFL w tym sezonie wrócił po niecałym roku pauzowania niejaki Adrian Peterson i miał fantastyczny sezon w którym prawie pobił rekord ligi w rushing yards (zabrakło mu jednej, dwóch akcji i pobiłby rekord). No ale jednak bieganie po trawie to dużo mniejsze obciążenia dla kolan niż skakanie po parkiecie.

No ale co by nie było niewielu zawodników wróciło do gry na poprzednim poziomie po zerwaniu ACL.

Jednak medycyna wciąż idzie do przodu więc trzeba mieć nadzieję, że i Rose i Rondo wrócą do gry na takim poziomie jak wcześniej, zwłaszcza że są młodzi.

This Post:
00
229043.358 in reply to 229043.354
Date: 1/29/2013 5:41:48 AM
Warsaw Mutants
III.10
Overall Posts Rated:
10811081
Z graczy, którzy wrócili niedawno po zerwaniu więzadła w kolanie jest jeszcze Iman Shumpert. Wrócił on od razu do pierwszej piątki na mecz w Londynie z Pistons i wyglądał świetnie. W ogóle nie było widać po jego grze przebytej kontuzji. Wiele zależy od rodzaju kontuzji kolana. Po zerwaniu więzadła krzyżowego po 9-12 miesiącach powraca zwykle pełna sprawność.
Derrick Rose prawdopodobnie wróci do gry w lutym.

This Post:
00
229043.359 in reply to 229043.358
Date: 1/29/2013 5:57:05 AM
Overall Posts Rated:
7070
Po zerwaniu więzadeł dawna sprawność nie powróci chyba nigdy. Lekarzem nie jestem, ale gdyby tak było moglibyśmy się do woli łamać i skręcać bez żadnych konsekwencji (poza straconym czasem). Te więzadła zawsze będą słabsze. Poza tym przy takiej kontuzji kolana często przemieszczają się też kości, mi np jak stawiam zasłonę do tej pory w kolanie coś przeskakuje i czuję się jakby ktoś mi wyjmował kość ze stawu. :P Niby bezboleśnie, ale jednak mimo wszystko muszę bardziej uważać na to kolano. Kostki to samo.

This Post:
00
229043.360 in reply to 229043.358
Date: 1/29/2013 5:58:39 AM
Overall Posts Rated:
270270
Przypomniało mi się jeszcze jedno a propos Rondo . Wydaje mi się że on nie tyle zerwał ACL co je tylko naderwał. Zazwyczaj w momencie odniesienia takiej kontuzji to zawodnicy nie są w stanie stać i trzeba ich znieść z boiska, a on dograł mecz do końca i dopiero dwa dni później na rozgrzewce przed kolejnym meczem jak ból nie chciał ustąpić to wysłali go do szpitala żeby sprawdzić co to jest.
Rondo jest co prawda niesamowicie odporny na ból co już kilka razy udowadniał ale i tak wydaje mi się że skala urazu nie jest tak duża jak u innych zawodników którzy zerwali ACL. Pewnie i tak opuści rok gry, ale na pewno zwiększa to jego szanse na pełne wyzdrowienie.

This Post:
11
229043.361 in reply to 229043.359
Date: 1/29/2013 6:21:27 AM
Warsaw Mutants
III.10
Overall Posts Rated:
10811081
Ja też nie jestem lekarzem ale trochę czytałem na ten temat i sporo rozmawiałem ze szwagrem, który przez to wszystko przechodził i obecnie kończy już powoli rehabilitację. Poza tym podczas operacji do rekonstrukcji używa się przeszczepu więc chyba niekoniecznie tak utworzone więzadło musi być słabsze :-)
Podaję link do bardzo dobrego artykułu, który Tobie i innym pewnie wiele wyjaśni:
http://fimedica.pl/index.php/wiezadla-krzyzowe-przednie/

This Post:
11
229043.362 in reply to 229043.360
Date: 1/29/2013 6:37:48 AM
Overall Posts Rated:
455455
Dokładnie. Rondel zerwał(czy naderwał) TYLKO ACL. Tu macie przypadki z ostatnich lat, kontuzji podobnej do tej Rondo.

Derrick Rose (który oprócz ACL zerwał też MCL, czyli więzadło poboczne przyśrodkowe nazywane piszczelowym) – Rose pauzuje od 28 kwietnia 2012 i jest coraz bliżej powrotu;
Ricky Rubio (który oprócz ACL zerwał też LCL, czyli więzadło poboczne boczne nazywane strzałkowym) – Rubio pauzował przez 9 miesięcy i 6 dni;
Iman Shumpert (który oprócz ACL mocno uszkodził też łąkotkę) – Shumpert, po tragicznie wyglądającej kontuzji wrócił już na parkiet, pauzował 8 miesięcy oraz 20 dni
Kendrick Perkins (który odniósł taką samą kontuzję, jak wyżej wymieniony Rubio) – Perkins doznał feralnej kontuzji w szóstym meczu Finałów 2010, pauzował 7 miesięcy oraz 10 dni
Tony Allen (który oprócz zerwania ACL oraz MCL uszkodził także łąkotkę) – Allen tragicznej kontuzji doznał w głupi sposób, dunkujac po gwizdku sędziego w styczniu 2007, wrócił na mecz otwarcia kolejnego sezonu, pauzował 9 miesięcy oraz 23 dni


Jak więc widać uraz Rondo wydaje się być najmniej poważny, gdyż zerwał on „tylko i aż” ACL, bez żadnych dodatkowych komplikacji.


Co do ruchów transferowych, to osobiście nie wierze w jakieś rewolucje. Możliwe, że podpiszą jakiegoś FA czy coś w tym stylu, ale myślę, że to wszystko. A gra Bostonu jak wielu miłośników zauważyło, wcale tak drastycznie nie musi podupaść. Rondo byl motorem napędowym w systemie, którym grali. Czyli 80% czasu RR na piłce i bieganie po stagerach. Teraz pojawi się jakiś ball movement itd., i gra powinna wyglądać dużo inaczej, co nie znaczy że gorzej :) A Rondo oglądając wszystko z boku też wiele będzie się mógł nauczyć i wsoczyć na wyższy lvl, mimo, że to tylko patrzenie z boku.

Do tego dochodzi jeszcze jedna ważna kwestia dla tego skubańca. Mianowicie trening rzutowy. Będzie taki okres, że to będzie jedyna rzecz związana z koszykówką, którą będzie mógł wykonywać i na którą pozwoli mu sztab Celtics. Stracić na tym nie straci, może tylko zyskać. A co do powrotu do optimum formy. Nie oszukujmy się. To jest NBA i nie takie rzeczy tam już robili :) Jeśli nie tam miałby do tego możliwości, to nigdzie ;)

From: Krejzol

This Post:
00
229043.364 in reply to 229043.363
Date: 1/29/2013 10:31:49 AM
Overall Posts Rated:
455455
Pierce ostatnio nie gra za dobrze, mimo TD z Miami. Pytanie kto by go chciał, a raczej kto by za niego oddał wartościowego gracza :)

KG się nie da ruszyć, bo ma klauzulę No Trade. Nie ma za bardzo czego odmładzać. Ci co zostali, to są ikony Bostonu..

This Post:
00
229043.365 in reply to 229043.362
Date: 1/29/2013 10:45:17 AM
Overall Posts Rated:
296296
Stracić na tym nie straci, może tylko zyskać.



pisanie że można tylko zyskać na treningu rzutowym po 7 miesiącach siedzenia na d.. tyłku brzmi śmiesznie.

na każdej kontuzji można tylko stracić, szczególnie na takiej. chyba lepiej żeby normalnie biegał i trenował rzuty niż trenował rzuty bo nie może biegać.

Pisanie że drużyna nie koniecznie musi stracić na stracie ALL Star Startera, gościa który prawie co mecz robi doulbe i ma najwięcej triple w NBA też brzmi zabawnie.

Boston musi i zrobi teraz zmiany bo granie o 2 rundę PO nikogo tam nie zadowala.

This Post:
00
229043.366 in reply to 229043.365
Date: 1/29/2013 10:58:26 AM
Overall Posts Rated:
7070
Mam szczere nadzieje, bo jak na razie to pierońsko nudno bez żadnych dużych trade'ów. :P

Z Piercem faktycznie jest problem. Gdybym był GMem Bostonu zrobiłbym wszystko żeby dostać za P.P. Dannego Grangera. Koleś stracił trochę na wartości przez kontuzję, na jego miejsce wskoczył grający wcześniej na SG Paul George i od razu stał się liderem zespołu. Kiedy Granger wróci mogą się dublować i pojawić konflikty. No chyba że George jest na tyle bezkonfliktowym graczem, że wróci na SG i odda pałeczkę Grangerowi bez żadnego ale. P.P. to niby też ta sama pozycja, jednak tutaj George miałby świadomość, że może się od niego sporo nauczyć i w niedługim czasie facet prawdopodobnie odejdzie a George wskoczy na jego miejsce. Sam przyznam, że to wszystko trochę naciągane, ale po prostu Danny Granger mi jak złoto siedzi w Bostonie. ;P

Advertisement