Nie pamiętam, aby komuś kontuzja z kolanem uszła płazem: Roy, Redd, Livingston. Jestem ciekaw jak Rose wypadnie po powrocie (kiedy on wraca?), a teraz Rondo. Przypomniał mi się jeszcze Rubio. Też miał coś z kolanem. Ten z kolei jeszcze gra, ale widzę, że nie najlepiej mu idzie w tym sezonie.
Takich zawodników jak Pierce w NBA raczej nie pozbywają się, chyba, że sami zdecydują się na taki krok. To tak jakby Lakers miało Bryanta wymienić na kogoś innnego. No nie do pomyślenia :P