O Dżizas, jak ja nie lubie weekendów, sobót, imprez, urodzin... na szczęście noc wynagrodziła ten pseudo mecz w wykonaniu moich pseudo grajków ;) częściowo w tym moja wina, bo sklad zacząłem ustalać chwile przed wyjściem, i namieszalem w nim tak, że nawet teraz nie wiem co to mialo być ;) ale tak to jest, jak sie ma do zrobienia 5 rzeczy naraz niestety. Trudno, sprawa dobrego wyniku oddala sie coraz bardziej, dzisiaj pomysle nad przyszloscia tego pseudo klubu i zawodników. Z planowanego 3-0 jest 1-2, a to płazem nie ujdzie.
@ toshii - sorry, nie mialem kiedy, ledwo sklad zdazylem ustalic. Jak ogarne wszystko dzisiaj to postaram sie cos skrobnąć obiecuje :) a co do Oskara to popatrz na to przez pryzmat Twojej siły - dostał go Twój pogromca czyli dostal go ode mnie za wielką rzecz :)