Wiesz... ostatnio wylegiwałem się pływając sobie na materacu po jeziorze i niechcący zdryfowałem w okolicę spławików wędkarza o mordzie... cóż... powiedzmy, że nie biło od niego intelektem, za to sztukę przemieszczania pięści w stronę twarzy osoby stojącej przed nim prawdopodobnie opanowaną miał wyśmienicie. Ten pan wypowiedział pod moim adresem zdanie, które idealnie wpasowuje mi się w tym miejscu w nasz dialog...
Te!! Cieciu!! Zęby cię swędzą?
:D